środa, 26 sierpnia 2015

Leniwe [t͡ʃ]


Całkiem niedawno obejrzałem film Arleny Witt, która dosyć świeżo zaczęła przygodę z YouTubem.
Sam bardzo lubię językowe vlogi, bo językami i językoznawstwem się interesuję, a że angielski jest mi najbliższy, postanowiłem tę panią zasubskrybować.
Bardzo lubię podawanie przykładów z różnych kadrów i piosenek - Youtuberka nauczyłaby dzieci (lub starszych) dużo lepiej niż ja, bo pewnie starałbym się dzieciom przyswoić twarde zasady fonetyki i by mnie z pracy wyrzucili.
Mimo wszystko uważam, że można opanować fonetykę bez tej zbędnej łacinologii (mam na myśli terminy jak labializacja albo koartykulacja). Wystarczyłoby wytłumaczyć za pomocą analogii, że we francuskim "u" wymawia się jak "i" z zaokrąglonymi ustami - no ale ja to ja.

 
A oto i filmik, który przed chwilą obejrzałem. Dostałem zastrzyku wątpliwości, jak usłyszałem, kiedy powiedziała o [t͡ʃ] albo [d͡ʒ] w wyrazach, gdzie "t" [t] ("d" [d]) jest przed "u" [ju:] albo "you", które wymawia się tak samo. Ja sobie mówię - że jak niby może pojawić się [t͡ʃ], skoro nie ma po "t" żadnej szczelinówki typu [ʃ] albo nawet [s]? Może to jest retrofleksyjne [ʈ] z przydechem, które automatycznie brzmi jak takie "cz"? I tak sobie patrzę w internetowy słownik i faktycznie jest [tʃ] http://www.oxforddictionaries.com/definition/english/YouTuber. I tak sobie myślę, że po chuj ja się spinam, skoro to normalne jest, że "t" się zeszczelinuje i zrobi się afrykata... No przecież, no. Tak po prostu, robi się "cz", bo to taka leniwa wymowa trochę jest. I już.

piątek, 15 maja 2015

Język angielski poraz wtóry

Chciałbym krótko polecić pewien kanał na YouTube poświęcony nauce języków specjalną metodą.
Pewien facet uczy tam języka angielskiego i bardzo przyswajalne jest to, co tłumaczy.
W tym filmie akurat wyjaśnia konstrukcję "be going to" i różnicę między tym a Future Simple.
Tymczasem ja wracam do kucia lektur, bo ustna niedługo. :F

wtorek, 17 marca 2015

Relacje z gry "OFF" [PL]

Raczej nie widziałem jakiejkolwiek polskiej publikacji dotyczącej gry Mortisa Ghosta (pseudonim), francuskiego twórcy gry OFF. A trochę mnie to dziwi, bo gra ta jest nawet znana, należy do tych bardziej osobliwych, a Polaków zainteresowanych grami niezależnymi pewnie jest sporo.
W każdym razie, grałem. Jaki jest mój nastrój do tej gry? Gdy skończyłem całą fabułę, powiedziałem sobie "ojapierdolecotobyło". Oceniłbym ją nawet 9/10 mimo że to prosta gra tworzona w RPG Makerze, gdzie masz rozwinięty system walki, sterujesz jakimś gościem i spotykasz innych bohaterów.
Na czym polega osobliwość? Otóż, jest to gra surrealistyczna, znajdziemy tam oniryczne elementy, jakby wyjęte z dziwnych wizji czy koszmarów. Nie nazwałbym tej gry horrorem, ale... stwierdzam, że czułem się często nieswojo i niezręcznie, zwłaszcza przez muzykę w tle albo fabułę samą w sobie.
Ścieżka dźwiękowa jest po prostu tak cudowna, że gdyby była jedzeniem to prosiłbym o dwie dokładki, zwłaszcza z tego powodu, że jestem fanem wszelkiego breakcore'u i niezależnej muzyki elektronicznej/psychodeli. Posłuchajcie z resztą jednego z przykładów; ten utwór grany jest podczas walki z większością potworów: Na YouTube można posłuchać całej Playlisty utworów. Jednak polecam najpierw ściągnąć i zagrać. Zastanawiam się nad wysłaniem tłumaczenia na polski dla tej gry, ale to wtedy, kiedy będę miał czas. Jest angielska wersja, lecz z racji tego, że oryginał był francuski, tłumaczenie mogło wyjść w niektórych momentach pokracznie, jak na przykład nadmierne używanie "utilise" zamiast "use" (po francusku "utiliser" to "używać". Można jednak zrozumieć, jeżeli ktoś zna angielski. Jest też wersja po rosyjsku, hiszpańsku i po portugalsku. Z OFF powstał nawet fandom, obrazki w klimacie 34. zasady, reprodukcje fanowskie tj. "Home" czy "Unknown", jednak "Home" mi odradzono, a samemu oglądając kogoś grającego w "Unknown", uznałem, że nie warto sprawdzać.

KRÓTKI OPIS FABUŁY (spojlery motzno)

 Na początku gry jesteśmy pytani o imię, które potem będzie czasami wspominane. Oznacza to, że nie wcielamy się w Battera (ang. Pałkarz, baseballista — protagonista), a prowadzimy nim. Batter trafia do Strefy 0, gdzie spotyka kota Judge'a (sędzia, mędrzec), który daje mu instrukcje po tym jak Batter wyjaśnia, że jest wysłany przez Królową z misją oczyszczenia świata.
W strefie mamy dwie albo trzy łamigłówki, a po wyjaśnieniach i instrukcjach od gadającego kota.
Po tym trafiamy do Nicości (Nothingness), gdzie są szepty po francusku, co jest dosyć podejrzane. Potem idziemy z Batterem do Strefy 2, w których spotykamy Elsów/Elsenów... Co się dzieje dalej pewnie opowiem w innym poście, bo chciałbym to wszystko ładnie ułożyć. c:
Powiem tylko, że strefy w grze wydają się być jakby działami gospodarki - Strefa 1 - "rolnictwo", wydobywanie surowców i hodowla, Strefa 2 - usługi (biblioteka, supermarket, park/plac zabaw), Strefa 3 - przemysł ciężki.
Ważną rolę w tym systemie pełnią żywioły, którymi są dym, plastik, metal oraz mięso. Do tego dowiadujemy się później o tajemnym żywiole, jakim jest cukier. Każdy z nich pełni pewną rolę, dym można zestawić z powietrzem, plastik i mięso z wodą, metal z ziemią, a cukier z eterem. Nie można było do niczego przyporządkować ognia, ponieważ w grze ogień istnieje nie jako żywioł, tylko po prostu narzędzie do spalania.

Opowiem więcej.

środa, 14 stycznia 2015

Emotikony xD [PL]

Ja emotikony po prostu ubóstwiam. Podziwiam to, że wyewoluowały one tak szybko i tak wiele, że praktycznie każda emocja i każde uczucie ma swoje odzwierciedlenie emotki. Są emotikony pochodzące z Zachodu (Europa, Ameryka Północna) i są emotikony pochodzące ze Wschodu (Japonia, Korea Południowa). Magazyn Puck był chyba początkiem emotikon. Wtedy były one tylko kombinacjami znaków, które przypominały twarz. Powstały różne maszyny i, o kochany, Internet.
Dziwne jest też to, że każdy emotikony traktuje trochę inaczej; zależy od sytuacji, osobowości i genezę powstania.
Dajmy na przykład zachodniego "xD".
Na początku znaczyła ona tylko niepowstrzymany śmiech, ze względu na ściśnięte powieki (x) oraz duży uśmiech (D). Potem powstało pokrewne "XD", co stało się silniejszą odmianą poprzedniej emotikony. Jeszcze potem powstały podwojone, pewnie z "xDxDxD..." powstały "xDDD", co miało za cel wzmacniać natężenie rozbawienia.
Powstało również "xd" i "Xd"
Jednak po paru latach "xD" zaczęło zmieniać znaczenie, w różnych sytuacjach, przez różnych ludzi. Na pewno moja interpretacja się nie pokryje z innymi.

xD — zasygnalizowanie, że coś jest nie tylko śmieszne, ale też niedorzeczne
XD — głupawy śmiech, "Śmieszne, ale nie chce mi się odpisywać"
xd — przez niektórych notorycznie dodawane na końcu zdania, żeby podkreślić brak powagi dyskusji
xdd(...)d — wyrażenie, że coś jest naprawdę zabawne, ale nie porusza w pełni
XDD(...)D — coś jest naprawdę zabawne

W sytuacji, kiedy rozmówca odpowiada na poważne pytanie drugiego emotikoną "xD", czasami to może być to czytane jako szyderstwo.
Wiem, dziwne. xd

niedziela, 4 stycznia 2015

Neologizmy [PL]

Właśnie mnie coś wzięło, żeby napisać o ostatnio powstałym przymiotniku, który brzmi... "growy".
Pierwszy raz się z nim spotkałem chyba jakieś pół roku temu, kiedy zobaczyłem tytuł filmu na YouTube. Na początku dla mnie wydawało mi się to słowo być jedynie neologizmem, którym chciał się popisać autor, ale będąc wielkim fanem neologizmów, bardzo zainteresował mnie fakt wdrążania tego przymiotnika do polszczyzny.
Mówiąc całkowicie szczerze, bardzo nie lubię ustalania sztywnych i sztucznych zasad, reguł języka. Język jest czymś elastycznym i dzikim - więc nie powinien być trzymany na obroży przez Radę Języka Polskiego.
Ale wróćmy do naszego growego. Pozwolę sobie opuścić cudzysłowy i kursywy - growy może być konkurs, growe mogą być chyba zainteresowania, inne rzeczy mogą też dotyczyć gier lub charakter gry mieć.
Słyszałem o czymś takim jak "gierczany", jednak mimo że brzmi to bardziej naturalnie, to pochodzi od słowa "gierka". No i nikt nie wpadł na to, by takie słowo tworzyć, bo gracze grają w gry, a nie w gierki.
W polskim słowotwórstwie sufiksy "-owy", "-ować", "-owość" są bardzo popularne i użytkownikom języka polskiego są pierwszym, co się narzuca na myśl, kiedy chcą wymyślić nowe słowo.
np.:
bombka wieszana na choince —> bombka choinkowa
sklep z odzieżą —> sklep odzieżowy
pisać SMS —> SMS-ować —> esemesować
badać płeć (u piskląt) ~od "seks/sex"(czyli "płeć")~ —> seksować
pomysł —> pomysłowy —> pomysłowość

Mam wrażenie, że te formanty są takim ostatecznym rozwiązaniem w słowotwórstwie; kiedy wiemy, że nie ma odpowiedników. Ponieważ są słowa, z których można byłoby utworzyć nowe przymiotniki/rzeczowniki/czasowniki, ale nie ma potrzeby, bo już istnieją zaadaptowane w języku wcześniej.
np.:

nastolatek —> nastoletni
 |

nastolatkowy

siano —> sienny
×
×
sianowy

masło —> maślany
×
×
masłowy

mleko —> mleczny
 |

mlekowy (inne znaczenie)

Nie widzę problemu, aby "growy" miał duże szanse się zaadaptować w języku polskim.


sobota, 6 grudnia 2014

Future in the Past is being cruelly abandoned! [PL]

Dlaczego o czasoaspekcie (bo tak naprawdę w angielskim są cztery czasy i cztery aspekty, które się zestawiają wzajemnie) Future in the Past nie mówi się na lekcjach angielskiego prawie w ogóle?
Zawsze pytałem o zastosowaniu tego czasu, ale powiedziano mi, że to zupełnie co innego. Bzdura. Bardzo nie lubię zastępowania w podręcznikach Future Simple słowem will, a Future in the Past - would. Ja rozumiem, że dzieci i gimnazjaliści mogą nie zaczaić, ale w najwyższej grupie, na rozszerzeniu w liceum?
Przejdę do rzeczy. Pozwolę sobie skopiować tekst, który wstawiłem w komentarzach pod stroną o czasach Szlifuj swój angielski.
Zestawienie aspektów z czasem Future in the Past, tworzy czasy Future in the Past Simple, FTP Perfect, FTP Continuous i FTP Perfect-Continuous.
* Zazwyczaj ma to po prostu funkcję "cofania w czasie" czasów Future Simple, Future Perfect i tak dalej.
np. The children went to the forest - they would probably find mushrooms there. - Dzieci poszły do lasu - pewnie znajdą tam grzyby. (Często w opowiadaniach się pojawiają takie czasy przeszłe i przyszłe w przeszłości, jakim jest Future in the Past)
* Pojawi się taki czas również w mowie zależnej (=reported speech):
1) "I'll be the president!" - said Michael. ==> Michael said (that) he would be the president.
2) "The prices will be increasing the next two years" - the chairman informed us. ==> The chairman informed us that the prices would be increasing the next two years.
3) "Decorating our house will have been finished by the weekend" - claimed Emma. ==> Emma claimed decorating their house would have been finished by the end of that week.
4) Susan declared: "We will have been redecorating the first floor by the end of the November." - Susan declared that they would have been redecorating the first floor by the end of the Novemeber.

* Trzecią funkcją tego czasu jest użycie w II oraz III okresie warunkowym (=Second Conditional and Third Conditional), a także okresy mieszane z tymi wspomnianymi (Mixed Conditionals). Można skojarzyć, że w I okresie warunkowym w zdaniu nadrzędnym jest Future Simple ("would" jest etymologicznie przeszłą formą "will"). Mała wskazówka: w mowie zależnej pierwszy okres w. zamienia się na drugi.
np. If I had a laptop, I would be satisfied.
If you hadn't broken the cup, you would have drunk your coffee to be more lively after.

* Czwarta funkcja czasu Future in the Past jest podobna do "used to do sth". Można użyć "would", mówiąc o zwyczajach w przeszłości, jednak nie o stanach (stative verbs e.g. be, have, love, think, appear etc.).
I used to go to the cinema. = I would go to the cinema. - Zwykłem/am chodzić do kina.
I used to be a polite girl. = I would BEHAVE as a polite girl. - Bywałam grzeczną dziewczyną. (nie można użyć tutaj "be")

* "would" pojawi się również w zdaniach warunkowych, które są niepełne, czyli pomijana jest część zdania po "if" albo po prostu w przedstawieniu swoich wahań, hipotez, gdybań.
np. I wouldn't pass that exam without your help! - Nie zdałbym tego egzaminu bez twojej pomocy!
I wouldn't take those tablets, they look suspicious... - Nie brałbym tych tabletek, wyglądają podejrzanie...
I would go there, it seems to be a cosy place. - Poszedłbym tam, wydaje się to być przytulne miejsce.

** Wyrażanie chęci lub niechęci jest podobną funkcją [do powyższej] tego czasu.
I wouldn't like you to feel abandoned or lonely, you're my friend. - Nie chciałbym, żebyś poczuł się porzucony czy samotny, jesteś moim przyjacielem.
I'd hate to be angry with you... - Naprawdę nie chciałbym być na ciebie zły...
I'd(=WOULD) prefer to get a country house than a car. - Wolałbym dostać rezydencję wiejską niż samochód.
I'd love to be your girlfriend! - Pragnę/Wręcz pragnę być twoją dziewczyną!
Różnica między "would like" a "want" jest taka, że pierwsze wykazuje mniejszą możliwość danej czynności lub stanu. "Would like" jest również grzeczniejszym zwrotem niż "want".


* Future in the Past (lub już prościej - czasownik "would") pojawia się także w konstrukcjach z "wish"/"if only". Używane jest, gdy chce się podkreslić niezadowolenie, irytację czy podobną emocję wobec odbiorcy/danego problemu/samego podmiotu.

I wish I would be more sympathetic. - Chciałbym być bardziej współczujacy./Żałuję, że nie jestem bardziej współczujący.

He wishes she would/COULD spend more time with him. - On żałuje, że ona z nim nie spędza więcej czasu. (/że nie może ...)

"would" może być tutaj zastąpiony "could"

Pojawia się też w innych konstrukcjach, gdzie formy przeszłe mają funkcję trybu łączącego np. "I'd rather you told/knew/could/stopped...", bo "would" jest przecież przyszłością z punktu widzenia osoby w przeszłości. 
Mam nadzieję, że pomogłem wyjaśnić Future in The Past i udowodnić tezę, że jest czasoaspektów szesnaście, a nie tylko 12.